czwartek, 11 marca 2010

Siusiumajtek.....

Tak syn matce swej wczoraj dogadał....
że matka się nogami nakryła, ma gadanę syn mój oj ma a jak czasem matce dogada to nie wiem czy mam się zapaść ze wstydu pod ziemię czy posikać ze śmiechu. Syn mój przy wczorajszej wieczornej toalecie wdał się ze mną w dyskusje na temat wyższości pampersów nad kibelkiem, bo choć uparcie walczymy dziecko robi matce na przekór i zasikuje skutecznie wszystkie majtki i rajtuzy nic nie robiąc sobie z matki i jej dywagacji. Zasikane podłogi, dywany, zasikany świat. Matka tłumaczy, że taki duży chłopiec musi siusiać do kibelka a potomek uparcie twierdzi, że on woli sikać w pampersy i żeby mu założyć bo on i tak nasika w majtki i matka prac będzie musiała, a mówi to z grymasem zadowolenia na twarzy jakby wojnę jakąś wygrał, no i jak na razie wygrywa bo matka jak już ma dość zmywania zasikanych podłóg, szorowania dywanów i łóżek to zakłada mu tego pampersa co by dziecko z gołą dupą nie latało jak już nawet suchych majtek w domu nie ma. Wiem porażka moja gigantyczna, dwulatek matkę przechytrzył i robi z nią co chce a matka tańczy jak jej syn zagra. No więc tłumaczy maka podczas owej wieczornej toalety po raz milionowy już by syn siku wołał i do kibelka tudzież nocnika siku robił i nie moczył juz majtek. Syn myśli dość intensywnie i długo i już matka ma nadzieję, że zrozumiał i wreszcie coś do łepetynki dotarło gdy z ust syna potokiem, nie lawiną wylewają się pełne zdania które matkę do parteru sprowadziły. Dokładnie oddać ich treści nie mogę bo nie dało się spamiętać tego słowotoku ale było to mniej więcej tak:
Ty się mama nie znasz, po to są pampersy żeby w nie sikać to po co ja mam sikać do kibelka jak sikam do pampersów i jak ja lubię sikać do pampersów i przecież masz pampersy to przeciezż mi załóż i będę sobie do nich sikał i przecież...........................
Jest to tylko ułamek tego co wylało się ze słodkich usteczek mojego kochanego potworka siusiumajtka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz