wtorek, 2 marca 2010

Powiew wiosny

Godzina 6 rano, księżyc w pełni pięknie świeci na niebie choć już jasno promienieje swym urokiem rozsyłając jakiś magiczny przekaz. Ptaszki ćwierkają słodko na gałęziach pobliskich drzewach, wieje wiatr i niesie ze sobą posmak wiosny. Matka jak zwykle o tej godzinie stoi na balkonie by sprawdzić jaka jest pogoda i jak odziać swe pociechy. Czyżby zawitała do nas wiosna? Ta upragniona, wyczekiwana, wytęskniona wiosna..... Ach jak my już za nią tęsknimy, dość mamy śniegu, mrozu, zimna. Oby już na stałe zawitała i nie dała się zimie.



I u nas powoli wyłaniają się delikatne główki bielutkie jak śnieg otoczone upragnioną zielenią cieniutkich listków. Eh wiosna zawsze nastraja pozytywnie! I nawet widok brudnego śniegu, kałuż i wszędzie panującej szarości nie jest w stanie popsuć u mnie radosnego nastroju oczekiwania na ten wybuch zieleni budzącej się do życia, czekam z radością na te paki na drzewach, pierwsze kolory wiosny w postaci maleńkich krokusów........... Tymczasem idę przez to szare miasto odebrać potomstwo z przedszkola otoczonego jeszcze szarymi drzewami, które lada moment obiorą kolor soczystej zieleni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz